Mistrzostwa w kickboxingu w Jarocinie?
Rozmawialiśmy z panem Chrzanowskim (p.o. prezesa Jarocin – Sport – przyp. red.) i zapewnił mnie, że sport w Jarocinie dobrze się rozwija i myślę, że jest tutaj też miejsce na kickboxing, który w pierwszym rzędzie może być atrakcją dla szerokiej publiczności.
Pan sprawdzał, ile mamy w Jarocinie sekcji kickboxingu, ile osób ćwiczy, jest zaangażowanych, zainteresowanych tym sportem?
Powiem szczerze, że nie słyszałem, że ten sport tutaj w ogóle istnieje. I właśnie dlatego tutaj jesteśmy.
Do imprezy dwa tygodnie, a nigdzie nie mogę znaleźć żadnej zapowiedzi, ulotki czy nawet plakatu. Programu nie ma też w oficjalnym kalendarzu Polskiego Związku Kickboxingu…
Te mistrzostwa miały odbyć się w stolicy, ale z nie do końca wiadomych przyczyn zrezygnowali. Ja byłem z miejsca gotowy to zorganizować. Niestety zanim mi pozwolili, mamy połowę czerwca.
Organizacyjnie jeszcze macie trochę czasu, ale na sponsorów już chyba nie ma co liczyć…
Władze Jarocina i powiatu angażują się nie tylko organizacyjnie, ale będą po części naszymi sponsorami. Nie ukrywam, że to też przeważyło, że ta impreza odbędzie się tutaj, a nie np. w Poznaniu. Jarocin może być słynny również z innej strony.
Takie mistrzostwa były zwykle rozgrywane w dużych miastach. Poprzednia edycja w Warszawie. Nie obawiacie się pustek na widowni?
To już zależy od mieszkańców. Wierzę, że tutaj jest miejsce na ten sport i zainteresowanie będzie duże, bo to też nowość. Nowość zawsze przyciąga, interesuje. Nie zapominajmy o prestiżu tej imprezy. Mistrzostwa akademickie angażują zawodników na wysokim poziomie z całego kraju. Nie bez znaczenia jest, uważam, też to, że wstęp na imprezę jest wolny.
Czym pan zachęci potencjalnych widzów? Mnie kickbcxing kojarzy się z brutalnymi filmami. Warto zabierać dzieci?
Zawody będą rozgrywane w systemie semi-light contakt, wszystko będzie działo się na macie, a nie na ringu. Nie ma mowy o jakimś rozlewie krwi. Chcemy promować kickboxing jako pewną drogę, zwłaszcza dla dzieciaków. Sporty walki nie tylko poprawiają koordynację ruchową człowieka, ale również rozwój psychiczny. Dążenie do wyznaczonego celu kształtuje motorykę, a co za tym idzie i skupienie, które jest tak potrzebne zwłaszcza dzieciom w wieku szkolnym. Na prowadzone przeze mnie sekcje przychodzą już 6-latki.
Stworzy pan taką grupę w Jarocinie?
Nie ukrywam, że są takie zamysły i na ten temat też rozmawiałem z władzami miasta. Gołym okiem widać, że tutaj inwestuje się w sport i naprawdę jestem tym mile zaskoczony. Myślę, że jest na to tutaj miejsce. Kiedy zaczynałem działalność w małej gminie Brzeziny, wielu widziało to w czarnych kolorach, po latach okazało się, że jest na to zapotrzebowanie, a jeśli idzie za tym wsparcie ze strony samorządu, dlaczego ma się nie udać.